UWAGA: Klikając na zdjęcie możesz je powiększyć.

 

Początek wyprawy w Tolkmicku. Stary port jachtowy został całkowicie zniszczony przez jesienny sztorm, my cumujemy przy nabrzeżu rybackim.

 

 

 

 

 

Kolejny etap: Frombork. Miasto z pruskim klimatem na wschodnich rubieżach. Widok z wieży widokowej na Zalew Wiślany. Za horyzontem Bałtijsk i Kaliningrad.

 

 

 

 

 

Widok z tej samej wieży, tym razem na zachód. Na horyzoncie Piaski i Krynica Morska.

 

 

 

 

 

Kolejny dzień żeglugi zakończyliśmy w Piaskach. W przeciwieństwie do Krynicy Morskiej jest to spokojne i sympatyczne miejsce. Piętnastominutowy spacer pozwala wykąpać się w otwartym morzu, rybacy oddali nam za dwa piwa tyle ryb, że obdzielaliśmy nimi jeszcze turystów :).

 

 

 

 

 

Opuszczamy zalew i płyniemy Kanałem Elbląskim w kierunku Iławy. Na zdjęciu jezioro Drużno, które na mapie jest bardzo rozległe a w rzeczywistości ... wygląda jak kanał. Reszta zarosła w wyniku działania pewnego niemieckiego inżyniera :).

 

 

 

 

 

Pierwsza pochylnia Całuny Nowe. Zgodnie z pozorami wcale nie było tak łatwo przebrnąć przez to ustrojstwo :) ale wrażenia niezapomniane.

 

 

 

 

 

Na pochylni przy podjeździe. Za nami jezioro Drużno.

 

 

 

 

 

Wspinamy się kolejną pochylnią w górę.

 

 

 

 

 

Szczęśliwie i w miarę bezkolizyjnie (nie licząc małego wypadku dokładnie na wprost grupy filmujących turystów :) ) wypłynęliśmy na ostatni odcinek kanału łączącego Jeziorak.

 

 

 

 

 

Wieczór na Jezioraku. Ostatni etap podróży.

 

 

 

 

 

Zachód słońca ostatniego wieczora w spokojnej zatoczce w szuwarach gdzieś na Jezioraku.

 

 

 

 

 

 


do głównej

 

 

 

Sugestie, pretensje?

Email na:

mrogow@interia.pl

 

 

 

        

Michał Rogowski

HomePage