UWAGA: Klikając na zdjęcie możesz je powiększyć.

 

30 kwietnia. W nocy zimno. Rano szron na pokładzie. Jezioro puste, niewielu jest amatorów wiosennych rejsów ... na szczęście. Spokój, cisza i świadomość, że w nikt nie cumuje w okolicy warta jest nawet solidnego kataru.

 

 

 

 

 

 

Siemiany witają nas zachmurzonym niebem ...

 

 

 

 

 

 

 

... ale wkrótce wychodzi słońce ...

 

 

 

 

 

 

 

... i zaczyna wiać.

 

 

 

 

 

 

 

Popołudnie spędzamy na wyspie Łąkowej i jesteśmy tam całkiem sami! Znalazło się nawet po zimie trochę drewna na ognisko oraz miejsca na spacer.

 

 

 

 

 

 

W tym czasie dowódca okrętu zajęty jest myślami właściwymi zapewne tylko dowódcom, jak na przykład czy aby wystarczy do rana? ;)

 

 

 

 

 

 

Nawigacja w ujęciu klasycznym.

 

 

 

 

 

Widok z "Chaty" na keję. Knajpa jest otwarta mimo, że sezon jeszcze niemrawy.

 

 

 

 

 

 

Pusto jak okiem sięgnąć. 

 

 

 

 

 

 

 

Tym z południa chłodniej w tych samych warunkach :)

 

 

 

 

 

Cypryjska załoga.

 

 

 

 

 

 

 

Pozostali użytkownicy iławskiego szlaku ...

 

 

 

 

 


do głównej

 

Sugestie, pretensje?

Email na:

mrogow@interia.pl

 

 

 

        

Michał Rogowski

HomePage