|
Tallin. Po 16 godzinach jazdy
wozem strażackim (to nie żart) dojechaliśmy okrutnie zmęczeni
do Tallina. Wspaniała pogoda i miasto budzące się w
upalny wakacyjny dzień zrekompensowały cały trud podróży.
Sporo energii zabrało nam dojechanie do mariny a
najbardziej pomocni okazali się Japończycy z aparatami w ręku
... :)
|
|
|
Po kąpieli w Tennis Hall (35
EEK) postanowiliśmy tego samego dnia wyruszyć w rejs do
Helsinek. Wschód słońca jak zwykle przepiękny ale tym
razem w nocy nie było wiele ciemniej. Jesteśmy na tej
samej szerokości geograficznej co Sankt Petersburg i jego słynne
Białe Noce!
|
|
|
Wpływamy do Helsinek. Polska
bandera to rzadkość w tych stronach. Byliśmy jedynym
polskim jachtem w ogromnej marinie w centrum Helsinek.
|
|
|
Wspólne zdjęcie w Helsinkach.
|
|
|
I jeszcze jedno pod pomnikiem w
centrum miasta jak wycieczkowa tradycja nakazuje :).
|
|
|
Płyniemy dalej do fińskiego
portu Hanko a potem na Alandy. Zaczęło wiać i wreszcie
nastała pogoda dla żeglarzy.
|
|
|
Takie atrakcje nazwaliśmy
"żółwiami". Taki głaz na morzu alandzkim był
widokiem więcej niż częstym i dopóki pogoda była jak na
zdjęciu wzbudzał jedynie umiarkowane emocje. Ale w nocy i
we mgle czasem ledwie wystając ponad powierzchnię morza
wywołał nieraz sytuacje bardzo dramatyczne. Z dala od
szlaków, płynąc pośród takich głazów, nanosiliśmy
pozycję na mapę co 5 minut a i tak cudem uniknęliśmy
zderzenia.
|
|
|
Bo wschód słońca na rannej
wachcie piękny jest po prostu!
|
|
|
Mariehamn - stolica Wysp
Alandzkich. Widok na zatokę, w której cumujemy nasz jacht.
|
|
|
Sztokholm o zachodzie. Po
dwóch dobach rejsu wpływamy do "Wenecji Północy".
|
|
|
Przepiękne i potwornie drogie
miasto. Myślę, że nawet Berlińczyk łapie się za kieszeń.
A do tego pełna prohibicja i ... wokół pełno Szwedów (i
jeszcze więcej Szwedek) kompletnie pijanych :).
|
|
|
Zachód słońca nad Sztokholmem,
to ostatni dzień naszego fantastycznego rejsu. Odwiedziliśmy
cztery kraje, cztery stolice i poznaliśmy fantastyczną
kulturę (obowiązkowa sauna w Finlandii), ciekawych ludzi (Mariehamn)
i zaznaliśmy niespodziewanie pogody pasującej bardziej do
Morza Śródziemnego niż Skandynawii.
|
|